Temat Designer Toysów nie jest nam obcy. Z dziką rozkoszą sympatyzujemy z twórczością wielu artystów, którzy się za tę platformę biorą. Ot chociażby zaprzyjaźniony z naszym blogiem Aqualoopa, który sponiewierał graficznie naszego artique’owego Labbita.
Niestety, wielu artystów, którzy mają świetny styl, idzie w masówkę płynąc na fali swojego nazwiska. Dziś mamy konkretnie na myśli Jona Burgermana. Jeszcze kilka miesięcy temu jaraliśmy się nim bardzo, dziś nadal jego prace robią wrażenie, ale już znacznie mniejsze. Dlaczego? Bo rozmienił się na drobne. Czapki zaprojektowane przez niego są po prostu słabe, nie wspominając o innych gadżetach.
To co sprawiło, że chcieliśmy się podzielić naszą refleksją, to video, na którym Jon maluje na żywo figurkę zwaną Munny. To co wyszło, jest po prostu brzydkie, nie mówiąc już doborze kolorów. Eh, szkoda. Zobaczcie sami:
Na szczęście, nasz Labbit – robiony w podobnym stylu, ale przez (naszym zdaniem) znacznie lepszego artystę, wygląda po prostu świetnie:
